Loading…

Basen miejski od kilku lat stopniowo niszczeje. Teraz zapadła decyzja o rozbiórce amfiteatru. Ten urokliwy zakątek miasta, jakim jest Park Dolinka może bezpowrotnie utracić swoje wszystkie walory rekreacyjne. Tymczasem ratunkiem dla obiektów byłoby oddanie ich w zarząd spółce miasta oraz inwestora prywatnego.
Lepiej, aby wszystko się rozsypało niż dać szansę partnerstwu publiczno-prywatnemu? Najwyraźniej takie jest zdanie kolejnych władz naszego miasta. Najpierw prezydent Henryk Słonina nie wprowadzał potrzebnych kąpielisku miejskiemu inwestycji (oczyszczalnia wody, zmiana dna basenu), aż w końcu prezydent Grzegorz Nowaczyk basen odkryty, największy tego typu obiekt w Europie, po prostu zamknął. Między bajki można włożyć lansowane opinie, że tak nakazał zrobić Sanepid. Stacja tylko zaalarmowała o zanieczyszczeniu wody. To ówczesne władze miasta podjęły decyzję o zamknięciu obiektu.

Park Dolinka może być elbląską perełką

Od tego czasu basen i jego infrastruktura stopniowo niszczała, aż prezydent Jerzy Wilk postanowił stadion zamienić na drugi basen, który jednak w niczym nie zastąpi dawnego miejskiego kąpieliska.

Jeśli spojrzymy na Park Dolinka z szerszej perspektywy, zobaczymy niezwykłe walory tego obiektu. Przede wszystkim kąpielisko miejskie, które odpowiednio zagospodarowane, zmodernizowane, z odpowiednim zapleczem sanitarnym i socjalnym, mogłoby przynosić odpowiednie dochody. Oczywiście sam wstęp mógłby być biletowany przy minimalnej stawce, która pozwalałby na bieżące utrzymanie obiektu. Gdyby jednak powstała spółka w systemie partnerstwa publiczno-prywatnego, mogłaby emitować akcje dla elblążan. Ci zaś, którzy kupiliby akcje np. za 1000 zł, nie tylko byliby akcjonariuszami spółki, to jeszcze mieliby na wiele lat zapewnione darmowe wejście na teren obiektu i korzystanie ze wszystkich atrakcji.

Basen bowiem, po remoncie, powinien zostać wyposażony również w nowoczesne atrakcje, takie jak zjeżdżalnie, korty, boiska, plac zabaw czy miejsca na organizację grilla. Do tego część terenu można też wynająć firmom gastronomicznym na organizację punktów kulinarnych. Basen miejski mógłby więc nadal funkcjonować.

– Nowy basen miejski pochłonął ponad 26 mln zł. Tymczasem z naszych wyliczeń wynika, że kąpielisko otwarte mogłoby zostać zmodernizowane za kwotę dużo niższą czyli 10-12 mln zł. W tym znalazłaby się bardzo ekonomiczna, biologiczna oczyszczalnia wody z rzeki Kumieli oraz modernizacja całego dna basenu – mówi Edmund Szwed, elbląski przedsiębiorca. – Obiekt można więc jeszcze uratować. Nie jest na to za późno.

Wykonaliśmy za pomocą drona film. Można na nim łatwo zauważyć, jak niewielką powierzchnię ma budowane Centrum Rekreacji Wodnej w stosunku do niszczejącego kąpieliska miejskiego.